Tysiące ludzi z całego świata odwiedza to miejsce. Świat olbrzymiego i przepięknego wydarzenia który jest budowany na zaledwie dwa weekendy na łącznie 6 dni odjazdowej elektronicznej muzyki. Tomorrowland zajmuje tereny rekreacyjne zwane De Schorre w mieście Boom w Belgi, zaledwie 20 minut od Brukseli. To coś więcej niż festiwal. Przypomina podróż w głąb świata muzyki i baśni.
Muzyki, bo to plejada gwiazd najlepszych DJ’ów z całego świata. Baśni, bo scenografia nawiązuje do świata, który nie istnieje i bawi się jej kształtami i kolorami. Uczestnicy mówią, że aby to opisać – trzeba tam być i to przeżyć. Zobaczyć na własne oczy. Poczuć na własnej skórze. W tym roku przyjrzałam się bliżej wydarzeniu tegorocznemu, który zakończył się w ostatnią niedzielę 20 lipca.
Jednym z najbardziej popularnych eventów jest Electric Daisy Carnival, które jest organizowane w wielu lokalizacjach na naszym globie. Jedną z ważniejszych edycji, jest ta organizowana w Ameryce w Las Vegas. Całą imprezę można spokojnie postawić obok do takich marek, jak Ultra Music Festival czy Tomorrowland. Standardowo podczas EDC możemy usłyszeć mnóstwo muzycznych premier, co tylko zachęca do zainteresowanie się tym eventem.